Cysterny na błysk

04.06.2020



Ultranowoczesna myjnia cystern spożywczych powstaje pod Łodzią. Z dofinansowaniem z Funduszy Europejskich, przyznanym przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju


Ma być krócej, skuteczniej, taniej i bardziej ekologicznie. Zaprojektowania innowacyjnej myjni cystern i zbiorników służących do transportu produktów spożywczych podjęła się firma Norblin Cars z Głowna, od kilku lat specjalizująca się w tego rodzaju usługach.

– Liczymy na to, że wdrożone rozwiązania pozwolą na zwiększenie ilości myć w odniesieniu do aktualnie działającej myjni o co najmniej 200 procent – deklaruje Agnieszka Małek, właściciel przedsiębiorstwa.

Technologia przygotowywana jest z myślą o zastosowaniu w Norblin Cars. Ale beneficjent NCBR nie wyklucza, że w przyszłości będzie sprzedawać swoje rozwiązania także innym firmom działającym w tej branży.

– Wymagania stawiane w sektorze transportu produktów spożywczych, w szczególności w odniesieniu do czyszczenia i mycia cystern, są wyśrubowane. Ostatecznie chodzi przecież o bezpieczeństwo konsumentów. Dlatego wspieramy wysiłki polskich przedsiębiorców i naukowców, którzy mają wizję znaczącej poprawy parametrów całego procesu i uczynienia go bardziej przyjaznym środowisku – mówi Wojciech Kamieniecki, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju.

Projekt zgłoszony w konkursie „Szybka Ścieżka”, flagowym konkursie NCBR, zgodnie z zawartą umową otrzyma blisko 4 mln zł dofinansowania z unijnego Programu Inteligentny Rozwój (POIR). Całkowita wartość przedsięwzięcia to około 6,5 mln zł.

– Program Inteligentny Rozwój z założenia ma charakter inwestycyjny. Tworzenie rozwiązań ukierunkowanych na najwyższą jakość świadczonych usług, a poprzedzonych pracami rozwojowymi, to dla kreatywnych firm szansa na wzmocnienie swojej pozycji, a także na sprzedaż polskich technologii. Z kolei w skali makro innowacyjne projekty w tak newralgicznym obszarze jak przemysł spożywczy i skoncentrowane wokół niego usługi to z pewnością ważny impuls rozwojowy dla całej gospodarki w czekającym nas okresie wychodzenia ze stanu epidemicznego. Bardzo potrzebujemy dziś śmiałych, konkurencyjnych pomysłów – zwraca uwagę Anna Gembicka, wiceminister funduszy i polityki regionalnej.

Czystość z certyfikatem
Norblin Cars, członek Polskiego Stowarzyszenia Myjni Cystern, na co dzień współpracuje z firmami spedycyjnymi, transportowymi, a także fabrykami płynnych artykułów spożywczych z Polski i innych krajów europejskich. To właśnie ze znajomości ich potrzeb powstał cały plan.

Jakie są jego założenia? Powstająca myjnia cystern i zbiorników służących do transportu produktów spożywczych będzie wykorzystywała innowacyjne oprogramowanie obsługujące klientów od momentu tworzenia zlecenia, poprzez automatyczny proces mycia, aż do przetwarzania historii mycia. Z myślą o środowisku przewiduje się powtórne użycie wody, ciepła i energii.

Myjnia ma spełniać wymogi producentów żywności oraz Europejskiej Federacji Organizacji Myjni Cystern (EFTCO). Transport czekolad, soków, koncentratów owocowych, olejów roślinnych, tłuszczów zwierzęcych czy mleka wiąże się bowiem nie tylko z doskonałą logistyką, ale też sprostaniem rygorystycznym normom higieny.

– Każda z grup produktów zleconych do transportu cysterną spożywczą ma swoje wytyczne w zakresie mycia – wyjaśnia Agnieszka Małek z Norblin Cars. W zależności od składu chemicznego i właściwości fizykochemicznych ładunku określa się m.in. czas wszystkich zabiegów, rodzaj środka chemicznego oraz inne parametry, np. temperaturę, w jakiej należy myć cysterny. – Proces mycia i higienizacji oraz zapewnienia sterylności cystern spożywczych jest newralgicznym elementem zachowania bezpieczeństwa żywności zgodnie m.in. ze standardami systematów ISO 9001 i HACCP – mówi Małek.

Po myciu wydawany jest certyfikat, w którym określa się rodzaj wykonanej usługi. – Dzięki temu wiadomo, po jakim produkcie oraz według jakich procedur cysterna została umyta. Cały proces ma ogromny wpływ na bezpieczeństwo transportowanych produktów spożywczych, co w konsekwencji przekłada się na jakość produktów spożywczych trafiających na stół konsumenta – tłumaczy Agnieszka Małek.

Szkopuł w tym, że rozwiązania stosowane w tego rodzaju punktach mają wciąż stosunkowo duży udział czynności nieprzynoszących wartości dodanej oraz charakteryzują się dużymi stratami wody oraz energii.

– Procesy te można zautomatyzować i zoptymalizować pod kątem transportowanych środków spożywczych. Wdrażając nasze rozwiązania do działalności gospodarczej, spowodujemy, że cysterny będą myte z większą precyzją i dokładnością oraz przy oszczędniejszym zużyciu energii i wody. Głównym efektem będzie wzrost jakości świadczonych usług, ich standaryzacja, skrócenie czasu mycia cystern oraz pozytywny wpływ na środowisko – deklaruje przedsiębiorca.

Odzysk wody i energii
Już w lipcu prace w projekcie, na który umowę z NCBR firma podpisała w kwietniu br., ruszą pełną parą. Pierwsze wdrożenie to kwestia około trzech lat.

Mówiąc językiem technicznym, wyzwanie polega na stworzeniu zintegrowanego i zautomatyzowanemu systemu, który będzie umożliwiał mycie i sterylizację cystern i ich osprzętu z minimalizacją czasu przezbrojeń oraz przestojów. Mniejsze nakłady na energię i wodę mają zmniejszyć koszt mycia. Żeby to osiągnąć, konieczne jest stworzenie automatycznego systemu zarządzania zużyciem energii, poborem i dystrybucją wody, co z kolei pozwoli na osiągnięcie zrównoważonego prośrodowiskowego systemu eksploatacji nowoczesnej myjni cystern. Cele te mają zostać osiągnięte przez opracowanie szeregu rozwiązań, które nie występują w tej branży.

Co więc w praktyce czeka kierowcę, który zgłosi się do innowacyjnej myjni, bo potrzebuje wyczyścić cysternę po zrealizowanym transporcie i rozładunku?

– Kierowca bądź spedytor zadeklaruje sobie usługę mycia, podając rodzaj przewożonych substancji i potencjalny czas przyjazdu ciężarówki, a system zakolejkuje i dobierze program mycia cysterny z danego odpadu z uwzględnieniem optymalizacji parametrów procesu – wyjaśnia dr inż. Piotr Sakiewicz, ekspert z Wydziału Mechanicznego Technologicznego Politechniki Śląskiej.

Pozwoli to na dobór odpowiednich środków myjących, wody pochodzącej z instalacji oczyszczania, a jednocześnie odzysk energii w układach wymienników ciepła. – Jako działanie prośrodowiskowe chcemy zbudować instalację do podczyszczania i oczyszczania wody procesowej. Działanie to jest także związane z aspektem ekonomicznym, ponieważ koszt oddawanych ścieków znacznie rośnie, co w znacznej mierze przekłada się na cenę usługi mycia – mówi specjalista.

Wstępna identyfikacja i separacja wody odpadowej pozwoli oddzielić tłuszcze (np. czekoladę wypłukaną z cysterny, często w ilości kilkuset kilogramów) od ścieków skażonych chemicznie, które mogą zostać sprzedane jako pożywka dla mikroorganizmów wykorzystywanych w różnych procesach technologicznych, np. jako substrat dla biogazowni. – Kolejna grupa ścieków, np. ścieki gorące, zostanie skierowana do instalacji wymiennika ciepła w celu odzysku energii – wskazuje dr inż. Sakiewicz.

Z kolei ścieki zawierające zanieczyszczenia chemiczne, których jest najmniej, po oddaniu energii cieplnej w wymienniku ciepła zostaną skierowane do przyzakładowej instalacji i przekształcone w wodę oczyszczoną.

Zespół projektowy przewiduje, że zwiększenie wydajności odzysku energii zostanie osiągnięte również dzięki zastosowaniu szczelnych połączeń układów zasilania w media używane do mycia (wodę gorącą pod wysokim ciśnieniem, wodę zimną do płukania, powietrze suszące, ozon z generatora ozonu, parę wodną).

– Cały proces będzie możliwy m.in. dzięki zastosowaniu zautomatyzowanej zintegrowanej wieloczynnościowej głowicy myjącej, pozwalającej na przyłączanie jednocześnie różnych mediów i urządzeń końcowych, dającej każdorazowo możliwość dostosowania programu mycia do przewożonego ładunku. Przy jednokrotnym jej włożeniu do cysterny będzie można umyć zbiornik wodą, podać wodę ze środkami myjącymi pod wysokim ciśnieniem, zdezynfekować i wysuszyć zbiornik – wylicza Piotr Sakiewicz.

Mniej błędów ludzkich
To nie wszystko. Stworzony zostanie też nowatorski zautomatyzowany moduł mycia węży i akcesoriów. Dziś takie mycie jest wykonywane ręcznie przez pracowników myjni, co wiąże się z ryzykiem popełnienia błędów skutkujących pomieszaniem ładowanego i rozładowanego towaru. – Zdarzają się czasem przypadki, że przez źle umyty wąż cały ładunek trafiał do utylizacji – przyznaje specjalista. – W projektowanej myjni praca myjkowego polegałaby już tylko na włożeniu, wyjęciu i skontrolowaniu mytych akcesoriów – wskazuje.

Nadzór nad całością działalności zakładu, począwszy od rejestracji zlecenia, poprzez jego kolejkowanie, wzywanie kierowcy na stanowisko mycia, aż po obsługę dokumentów oraz kontrolę procesu mycia, ma być zautomatyzowany. Dzięki funkcjonalności sytemu SCADA będzie też wyposażony w oprogramowanie do autodiagnostyki, wyznaczania statystyk pozwalających monitorować wydajność pracy zakładu oraz modyfikację warunków pracy urządzeń.

System zostanie ponadto wyposażony w szereg czujników monitorujących pracę myjni. – Dzięki temu dodatkową korzyścią dla usługobiorców – zarówno kierowców, jak i spedytorów – będzie możliwość uzyskiwania na bieżąco informacji o procesie mycia, osiągnięcie powtarzalności parametrów oraz włączenie procesu mycia do łańcucha planowanych czynności logistycznych. Wprowadzimy specjalny panel, na którym będzie wyświetlany cały proces mycia oraz raportowanie jego stanów i parametrów – wyjaśnia dr Agnieszka Strońska-Rembisz, kierownik zarządzający projektem.

Szybką Ścieżką do sukcesu
Umowa na dofinansowanie projektu, zgłoszonego w konkursie „Szybka Ścieżka”, została podpisana w kwietniu br.
– Jesteśmy przedsiębiorstwem, które wykorzystuje szanse, a taką szansą na rozwój jest dotacja. Dotacja ogranicza ryzyko czasowe oraz finansowe. Mamy świadomość, że przedsiębiorstwa, które oferują innowacyjne produkty czy technologie usprawniające procesy przemysłowe, wyprzedzają swych konkurentów i zdobywają silniejszą pozycję na rynku – akcentuje Strońska-Rembisz z Norblin Cars.

W aktualnej edycji konkursu, który jest finansowany z Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój, wnioski o dofinansowanie innowacyjnych projektów można składać do 18 czerwca br. Zakończyły się już dwie rundy dedykowane projektom badawczo-rozwojowym realizowanym przez duże przedsiębiorstwa oraz konsorcja złożone z dużych przedsiębiorstw (także z udziałem MŚP lub jednostek naukowych), z budżetem 400 mln zł. Od 21 kwietnia, w kolejnych dwóch rundach z łączną alokacją w wysokości 800 mln zł, aplikują małe i średnie przedsiębiorstwa oraz ich konsorcja (także z udziałem jednostek naukowych).

W „Szybkiej Ścieżce” nie ma ograniczeń tematycznych poza wymogiem, żeby projekty B+R wpisywały się w jedną z Krajowych Inteligentnych Specjalizacji (KIS). Dofinansowanie w tym konkursie mogą uzyskać projekty realizowane poza woj. mazowieckim.

Konkurs „Szybkiej Ścieżki” bez ograniczeń tematycznych to nie jedyny konkurs w tym najbardziej popularnym programie wsparcia innowacji w Polsce. NCBR prowadzi obecnie nabory wniosków w czterech innych konkursach programu, finansowanych z Funduszy Europejskich. To trzy konkursy tematyczne: „Urządzenia grzewcze” (do 30 czerwca), „OZE w transporcie” (do 10 lipca) i „Koronawirusy” (do 31 grudnia; nabór wniosków jest podzielony na rundy – obecna trwa do 5 czerwca), a także konkurs dla MŚP posiadających certyfikat Seal of Excellence (do 30 września).

Harmonogram konkursów NCBR w ramach POIR znajduje się na stronie NCBR ncbr.gov.pl oraz na stronie POIR poir.gov.pl. Na pytania potencjalnych wnioskodawców telefonicznie (pod numerami telefonów: 22 39 07 170 lub 22 39 07 191) bądź mailowo (info-at-ncbr.gov.pl) odpowiadają pracownicy Punktu Informacyjnego NCBR.

Wstecz