Co wolno bez posiadania licencji na utwór?

26.09.2018

Przedmiotem ochrony prawnej jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia, czyli utwór (ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Ochrona przysługuje co do zasady twórcy i daje mu prawo korzystania z utworu i rozporządzania nim na wszystkich polach eksploatacji oraz do wynagrodzenia za korzystanie z utworu, czyli np. opłat licencyjnych.

Zanim jednak zastanie podpisana umowa licencyjna na wykorzystanie dzieła warto przede wszystkim sprawdzić, czy dane dzieło jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego, a zatem czy podlega ochronie prawnej bądź czy jego ochrona nie została wyłączona na podstawie jednego z wyjątków ustawowych. Dla ochrony utwór musi odznaczać się indywidualnością, czyli nie może mieć charakteru absolutnie szablonowego. Z punktu widzenia ochrony prawnej nie są ważne ani wartość, ani przeznaczenie, ani nawet sposób wyrażenia utworu. Również opracowanie cudzego utworu, np. tłumaczenie czy adaptacja, jest przedmiotem prawa autorskiego.

Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego m.in. akty normatywne, dokumenty urzędowe, opublikowane opisy patentowe czy proste informacje prasowe (art. 4 prawa autorskiego). Dlatego też w przypadku chęci wykorzystania np. w raporcie fragmentu ustawy, nie musimy uzyskiwać do tego celu zgody. Zgoda nie jest nam potrzebna również w przypadku, gdy upłynął okres ochrony utworu, czyli minęło 70 lat od śmierci jego twórcy.

Ponadto, celem zapobiegania monopolizacji utworów, ustawodawca wprowadził instytucję tzw. dozwolonego użytku, czyli uprawnienie do korzystania z utworów chronionych prawem bez zgody twórcy. Jedną z form jest ustawowe prawo cytatu. Mianowicie wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości (art. 29 ust. 1 prawa autorskiego).

Ustawodawca posłużył się słowem „utwór”, zatem należy pamiętać, że cytowanie jest dozwolone jedynie w pracach stanowiących samoistną całość, które same w sobie spełniają ustawową definicję utworu. Ustawa nie określa przy tym, jaki może być maksymalny stosunek treści „autorskiej” do treści cytowanej. W tej kwestii wypowiedział się Sąd Najwyższy, przesądzając jedynie, że: przytaczany utwór musi pozostawać w takiej proporcji do wkładu twórczości własnej, aby nie było wątpliwości co do tego, że powstało własne dzieło.

Dla przykładu wykorzystanie zdjęć czy grafik znalezionych w Internecie bądź tzw. zrzutów ekranu obrazujących jakiś utwór, poprzez umieszczenie ich np. na portalu społecznościowym bez żadnego komentarza, nie będzie realizować prawa cytatu, gdyż nie powstanie w ten sposób żaden utwór w rozumieniu ustawy. Jeśli jednak te same obrazki zostaną wykorzystane np. w prezentacji, która sama w sobie będzie utworem, i będą służyły określonym ustawowo celom, wówczas możemy z całą pewnością mówić o realizacji prawa cytatu.

Ponadto prawo autorskie zezwala na cytowanie jedynie w celu uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem i prawami gatunku twórczości. Cel wyjaśniania i nauczania nie powinien być utożsamiany jedynie z edukacją szkolną, lecz należy go rozumieć znacznie szerzej. Cytat powinien bowiem służyć lepszemu zobrazowaniu myśli autora, wyjaśnianiu prezentowanych przez niego treści, przedstawianiu ich w bardziej zrozumiały sposób, stanowić dodatkowe argumenty na poparcie stawianych tez. Warunkiem niezbędnym jest zatem związek cytatu z treścią utworu, w którym autor posługuje się cytatem. W przeciwnym wypadku dojdzie do bezprawnego wkroczenia w cudze prawa autorskie.

W przypadku analizy krytycznej posłużenie się cytatem jest nieodzowne – brak możliwości odniesienia się do utworu twórcy uniemożliwia przeprowadzenie jakiejkolwiek analizy i zobrazowanie jej w zrozumiały sposób poprzez wskazanie fragmentów bądź całości dzieła, do którego się odnosimy, np. podczas recenzji książki.

Posłużenie się prawem cytatu zgodnie z przepisami prawa zwalnia autora z obowiązku uzyskania zgody twórcy oraz z wypłaty wynagrodzenia. Należy jednak pamiętać o bezwzględnym obowiązku podania imienia i nazwiska twórcy oraz źródła. W przeciwnym wypadku wykorzystanie czyjegoś utworu może nosić znamiona przestępstwa plagiatu.

Ustawa nie określa bliżej sposobu podawania źródła; zasady te wynikają raczej z ugruntowanych zwyczajów. Przyjmuje się jednak, że prawidłowe wskazanie źródła obejmuje oznaczenie autora oraz miejsca publikacji, np. tytuł książki, adres strony internetowej. Należy pamiętać, że podanie źródła musi być wyraźne, a zatem, zgodnie z opinią Sądu Najwyższego, wymaganiu temu nie czyni zadość wymienienie dzieła [cytowanego] w zestawieniu literatury, bez jakiegokolwiek wyjaśnienia ani zasady, ani stopnia wykorzystania tego dzieła […].

Mając powyższe na uwadze, zawsze warto się zastanowić, czy do zrealizowania zaplanowanych działań niezbędne jest uzyskanie licencji od twórcy utworu. Często bowiem wystarczające jest wykorzystanie ustawowych form dozwolonego użytku.

Katarzyna Kęska, Łukasz Sławatyniec

Wstecz