Jak daleko sięga ochrona patentowa?

17.09.2018

W dniu 13 maja 2013 roku Sąd Najwyższy USA wydał wyrok w długo oczekiwanej sprawie Bowman vs. Monsanto. Po dwóch stronach barykady stanęli Monsanto – koncern biotechnologiczny specjalizujący się w rolnictwie, którego przychody w 2012 roku przekroczyły 13 mld USD, oraz Vernon Hugh Bowman - rolnik z hrabstwa Knox w stanie Indiana. 

Początek

Monsanto to koncern założony na początku 1900 roku, producent m.in. herbicydu o nazwie Roundup. Środek ten niszczy wszystkie rośliny występujące naturalnie w przyrodzie, w tym chwasty. Jednocześnie Monsanto posiada patenty na zmodyfikowane genetycznie nasiona soi Roundup Ready, które są odporne na wspomniany herbicyd, a które to patenty [US 5,352,605 oraz RE 39,247 (z patentu US 5,633,435)] gwarantują koncernowi wyłączność korzystania z przedmiotów ochrony w sposób zarobkowy i zawodowy. Zestaw Roundup oraz nasiona Roundup Ready kupowany jest przez rolników na całym świecie. Każdy kupujący podpisuje zobowiązanie, tzw. „Monsanto Technology Agreement”, zezwalające na skonsumowanie plonu bądź jego odsprzedaż w całości. Podpisując taki dokument każdy klient zobowiązuje się do nieobsiewania pola w następnych sezonach, co oznacza tylko jednokrotną możliwość zastosowania zakupionych nasion.

Naruszenie

Vernon Hugh Bowman kupował zestaw Roundup wraz z nasionami Roundup Ready i zgodnie z podpisanym zobowiązaniem obsiewał swoje 120 hektarowe gospodarstwo, po czym odsprzedawał cały plon do spichlerza. Czynił tak od końca lat 90-tych. W 2000 roku jednak Bowman postanowił obsiać swoje pole nasionami soi dwukrotnie – raz na wiosnę i ponownie na jesieni. Pierwsze obsianie nastąpiło z nasion zakupionych od producenta (po uprzednim podpisaniu zobowiązania), drugie zaś (plon jesienny jest z natury słabszy) nie było dokonywane ziarnem Monsanto z uwagi na cenę nasion i nieopłacalność ich zastosowania do tak słabego plonu. Bowman udawał się więc do spichlerza kupując legalnie ziarna przeznaczone na pasze (tzw. resztówki) sprzedawane spichlerzowi od okolicznych rolników. Nie były to ziarna Monsanto, dlatego podpisywanie zobowiązań nie było konieczne. Podobnie Bowman czynił przez kolejnych osiem lat.

Należy jednak dodać, iż 93% zbiorów soi w Stanach Zjednoczonych to soja genetycznie modyfikowana, najpopularniejsze zaś są nasiona Monsanto. W 2007 roku koncern oskarżył Bowmana o naruszenie patentu, a orzeczenie sądu w Indianie zmusiło rolnika do zapłaty na rzecz Monsanto kwoty ponad 84 tyś. USD.

Osób, które nie dotrzymują zobowiązania Monsanto, nie jest wiele. Do tej pory koncern pozwał ponad 400 rolników, wygrywając tym samym odszkodowania na kwotę ponad 24 milionów USD. Według Monsanto jedynie taki model – możliwość jednorazowego zebrania plonu z zakupionych nasion – pozwala na dalsze prowadzenie kosztownych badań. Dostatecznie pielęgnowane nasiono soi bowiem może wyrosnąć w roślinę posiadającą 80 ziaren, stąd w sytuacji w której cześć nasion wysiewa się a część pozostawia na lata następne, spadek realnych przychodów giganta biotechnologicznego wydaje się nieunikniony.

Spór

Bowman odwoływał się od zapadłego wyroku do wyższych instancji, by ostatecznie stanąć przed Sądem Najwyższym. Z uwagi na głośny proces i potencjalny wpływ wydanego wyroku na gospodarkę Stanów Zjednoczonych, w spór włączyło się przeszło 50 instytucji, wśród nich Departament Sprawiedliwości, który stanął po stronie Monsanto. Przed Sądem Najwyższym zapadł wyrok niekorzystny dla Bowmana, orzeczono bowiem, że doszło do naruszenia patentu firmy. Sąd stwierdził, iż „ wyczerpanie prawa z patentu nie oznacza, iż pozwala się farmerowi reprodukować opatentowane nasiona bez zgody Uprawnionego”, potwierdzając jednocześnie stanowisko Sądu Apelacyjnego, stwierdzające, że kiedy nabywca reprodukuje chroniony przedmiot, dochodzi do sytuacji, w której korzyści wynikające z ochrony patentowej okazują się niewystarczające. Jak jednak zważył Sąd „instytucja wyczerpania patentu może być interpretowana w inny sposób w odniesieniu do innych przedmiotów ochrony”.  

Piotr Godlewski 

Wstecz